Podróże

Polignano a Mare – feeria zmysłów w sercu włoskiej Apulii

Jest jeszcze przed ósmą rano. Słońce powoli wygląda zza budynków, nieśmiało oświetlając jasne mury starego miasta. Sprzedawcy przygotowują stragany z soczystymi owocami i warzywami na najbliższe godziny pracy. W wąskiej uliczce słychać gwar sąsiedzkich rozmów. Starsi mieszkańcy rozpoczynają dzień od niespiesznej filiżanki lokalnego espresso. Dla nich to kolejny dzień typowego la dolce vita

Polignano a Mare to jedno z najbardziej popularnych miasteczek we włoskiej Apulii. Pomimo faktu, że jest bardzo turystycznym miasteczkiem, nie można odebrać mu autentyczności. Pierwszymi skojarzeniami, jakie przychodzą mi do głowy na myśl o tym miejscu są właśnie takie momenty prawdziwego, lokalnego życia. Wszechobecne opuncje, zielone kaktusy w kamiennych donicach, pranie wywieszone na sznurach między ścianami sąsiadujących kamienic, kolorowe okiennice chroniące mieszkania przed nadchodzącą falą gorącego powietrza i słynna w całym regionie plaża Lama Monachile ze spektakularnym, pocztówkowym widokiem.



Co warto zobaczyć w Polignano a Mare?

Lama Monachile i jej okolice: najbardziej pocztówkowa plaża w całym regionie apulijskiego obcasa,
centro storico: czyli po prostu stare miasto pełne klimatycznych wąskich uliczek z drzewkami oliwnymi, leniwie wygrzewającymi się kociakami i powietrzem pachnącym morską bryzą,
Arco Marchesale: brama prowadząca do serca starego miasta,
Piazza Vittorio Emanuele II: tętniący życiem główny plac starego miasta, pełen restauracji, sklepów z pięknym rękodziełem i iście włoskim widokiem chwytającym za serce; dobry punkt orientacyjny, z którego rozchodzą się mniejsze uliczki, 
Grotta Palazzese: jedna z najbardziej spektakularnych restauracji na całym świecie. 


Fenomenalnym punktem miasteczka, a jednocześnie pożądanym przez miłośników dobrego jedzenia i pięknych widoków jest właśnie wspomniana wyżej Grotta Palazzese. Jest ona określana mianem jednej z najpiękniejszych i najbardziej romantycznych restauracji na świecie. Umiejscowiona na otwartym powietrzu w skale z widokiem na turkusowe wody Adriatyku, potrafi oczarować nawet najbardziej żądnych spektakularnych doświadczeń.

Czynna jest przez kilka miesięcy w roku, a rezerwacji należy dokonywać z dużym wyprzedzeniem. Wymagany jest strój formalny, a w menu znaleźć można wiele pozycji nawiązujących do włoskiej kuchni, podawanych w bardzo wykwintnej formie. Nie ma jednak obaw, karta zadowoli zarówno entuzjastów dań mięsnych, jak i wegetariańskich, a także miłośników owoców morza. Za osobę trzeba zapłacić ok. 200 euro, ale chętnych do jej odwiedzenia nie brakuje. Goście określają to doświadczenie jako jedno z najbardziej niesamowitych w życiu. 

W związku z tym, że restauracja zlokalizowana jest w skale, nie jest widoczna dla turystów od strony miasta. W pobliżu jednak znajduje się punkt widokowy, który umożliwia podpatrzenie tego niezwykłego miejsca. O zachodzie słońca, kiedy głębia granatowej tafli wody porusza się w rytm dobiegających z oddali włoskich dźwięków, można poczuć się niczym pierwszoplanowy aktor starego kina w dobrym stylu. Pastelowe odcienie rozmywającego się już nieba z widokiem ptaków krążących w pobliżu skał potrafi wprawić w najbardziej romantyczny nastrój. Już sama perspektywa widziana z tarasu widokowego jest niesamowitym przeżyciem, które zapada w pamięć i nie pozwala o sobie zapomnieć. 

Punkt widokowy, z którego zobaczysz ten niezwykły moment znajduje się przy via Gelsomino 82, możesz w Google Maps wpisać też frazę: “viewpoint of Grotta Palazzese”.


Najpiękniejsze spoty do zdjęć

Polignano a Mare to miejsce, w którym nietrudno o piękne ujęcia. Nie do wszystkich jednak łatwo dotrzeć, bowiem labirynt wąskich, krętych uliczek rozciąga się w wielu kierunkach. Warto zaznaczyć, że miasteczko cieszy się popularnością wśród turystów i aby móc nacieszyć się ujęciami najlepiej przyjechać tu z samego rana, kiedy w ciszy można cieszyć się pięknem tego miejsca. W te same spoty warto wybrać się również wieczorem, podczas golden hour, kiedy zachodzące słońce swoją barwą nadaje zdjęciom zupełnie inny, głęboki i soczysty charakter.

Ponte Borbonico: most przy wjeździe do starej części miasta z widokiem na plażę Lama Monachile widzianą z góry, 
Terrazzo Santo Stefano: ujęcie na plażę z boku, idealna miejscówka na zdjęcia o zachodzie słońca,
Pietra Piatta: skaliste wybrzeże po lewej stronie plaży, skąd można zrobić zdjęcia z panoramą białej zabudowy przy plaży; zejście na skały znajduje się za pomnikiem Domenico Modugno (widoczne z daleka), 
Grotta Piana: po wejściu na plażę Lama Monachile, po lewej stronie przy brzegu znajduje się grota, którą można przejść i dotrzeć do serca turkusowej tafli wody, 
Grotta dell’Arcivescovado: idealny na zachód słońca, znajduje się tuż przy knajpce La Balconata,
Grotta Ardito delle Caldai,
Punto Panoramico,
Punto Panoramico Largo Ardito,
→ viewpoint of Grotta Palazzese (wspomniany wyżej),
Piazza Vittorio Emanuele II.


Gdzie zjeść?

Nie będzie tajemnicą jeśli przyznam, że kuchnia włoska jest zdecydowanie moją ulubioną. Większość osób kojarzy Włochy głównie z pizzą lub pastą, ale mało kto wie, że w różnych regionach kraju, kuchnia i tradycyjne dania potrafią bardzo różnić się od siebie. W Apulii trafiłam do kulinarnego raju, bowiem królują tu właśnie wspomniane wyżej pizze i makarony, świeże sałatki z różnymi rodzajami sera, słodkie tiramisu i panna cotty oraz przede wszystkim najlepsze owoce morza, które czasami można spróbować już w porcie, przygotowane przez miejscowych rybaków. Są tu również przepyszne, soczyste pomidory, które dodane do potrawy, potrafią wzbogacić jej smak charakterystyczną, typową słodyczą.

Pizzeria Osteria Bella ‘Mbriana: zdecydowanie ulubiony lokal znajdujący się na Piazza Vittorio Emanuele II; wracaliśmy tu kilkukrotnie i za każdym razem jedzenie było przepyszne, a atmosfera iście włoska z dźwiękami lokalnej muzyki; obłędne przystawki z burratą i pieczonym serem, genialne pizze i tiramisu; w karcie nie ma drinków, ale można zapytać obsługę (większość dostępna, można również zamówić wino na kieliszki), 
Pescaria: ryby i owoce morza w różnych formach i konfiguracjach, spore kolejki mogą co nieco powiedzieć o zainteresowaniu i jakości tego miejsca, 
Bar Aquamarea: bar zlokalizowany jest na klifie z widokiem na Lama Monachile (zaraz przy punkcie widokowym Terrazzo Santo Stefano), więc jest to bardzo fajne miejsce na wieczornego drinka przy zachodzie słońca.



Polignano a Mare to dla mnie najbardziej romantyczne i pełne czaru miasteczko we włoskiej Apulii. Skradło moje serce swoją autentycznością, gościnnością, zapierającymi dech w piersiach widokami i nie zawaham się tego powiedzieć – najlepszym jedzeniem, jakiego miałam okazję próbować we Włoszech. W tym miasteczku czas się zatrzymał i zdaje się, że to właśnie pokochali jego mieszkańcy i ci, którzy je odwiedzają. Połączenie natury i gwarnego miasteczka gwarantuje idealny balans, dzięki któremu zarówno miłośnicy plaż, entuzjaści pysznego jedzenia, jak i zwolennicy zwiedzania odnajdą coś dla siebie, a w połączeniu to wszystko może stanowić recepturę na niezapomniany pobyt. 

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *